Wideo

  • 13 lutego 2026
  • wyświetleń: 16102

[WIDEO] Kierowca BMW z kolizji na S-1 w Dankowicach odkrywa karty - nagranie ze zdarzenia

Jak już pewnie wszyscy słyszeli, we wtorek 10 lutego około godziny 7.30 na S-1 między Brzeszczami a Bielskiem-Białą, doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Kraksa miała miejsce w okolicy Dankowic i od samego początku było wiadomo, że do zdarzenia przyczyniła się śliska nawierzchnia. Policjanci obsługujący zdarzenie uznali, że kierowcy nie są winni kolizji - za zdarzenie odpowiada stan nawierzchni. Czy aby na pewno? Kierowca BMW, który uczestniczył w kolizji odkrywa karty i pokazuje nagranie ze swojej kamery. Policja początkowo nie była zainteresowana tym co zarejestrowała kamera.



Na nagraniu widać, że kierująca Fiatem 500 traci kontrolę nad pojazdem, a autor nagrania nie ma najmniejszych szans na uniknięcie zderzenia. Kierowca BMW wspomina, że wcześniej warunki do jazdy były przyzwoite. Jezdnia była przyczepna. O tym, że jedzie po lodzie tak naprawdę dowiedział się w momencie, gdy zobaczył "tańczącą pięćsetkę" i sam nacisnął hamulec - nie było żadnej reakcji - przyczepność zerowa.

Policjanci obsługujący tę kolizję nie byli zainteresowani nagraniem z kamery. Uznali, że nie mają potrzeby się z nim zapoznać mimo, że kierowca BMW dwukrotnie wspominał o kamerce zamontowanej na przedniej szybie jego pojazdu. Na miejscu zdarzenia nie przeprowadzono także oględzin pojazdów w związku z czym dokumentacja była niekompletna. Refleksja przyszła po tym, gdy po publikacji pierwszych artykułów prasowych w sieci rozpętała się burza. Sprawa zawędrowała nawet do Sejmu, gdzie poseł Grzegorz Puda wystosował interpelację do Ministra Dariusza Klimczaka, który nadzoruje GDDKiA.

Głupio wyszło - refleksja przyszła po czasie



Policjanci dopiero dwa dni po kolizji, w czwartek 12 lutego przeprowadzili oględziny pojazdów, które znajdowały się na parkingu pomocy drogowej w Komorowicach. Sprawdzono stan techniczny i wykonano dokumentację zdjęciową. Dopiero w czwartek wieczorem mundurowi dotarli do kierowcy BMW i zabezpieczyli kartę pamięci, na której znajduje się przedstawione powyżej nagranie z chwili zdarzenia. Kierowca BMW dobrowolnie przekazał policjantom kartę pamięci - nie miał nic do ukrycia, jechał przepisowo, troszkę poniżej maksymalnej dozwolonej przepisami prędkości.

Kto odpowie za kolizję?



Jak przekazał nam Sławomir Kocur z KMP w Bielsku-Białej -"policja przede wszystkim koncentruje się na dokładnym wyjaśnieniu sprawy, w tym na ustaleniu prędkości, z jaką poruszali się kierowcy na tym odcinku drogi - szczególnie że jest to odcinek drogi ekspresowej". Zapewne ustalenia potrwają kilka - kilkanaście dni.

Nie mamy jednak żadnych wątpliwości, że finalnie cała ta sprawa zakończy się propozycją mandatu dla kierującej Fiatem 500. Trzeba pamiętać, że to na kierowcy ciąży ocena sytuacji drogowej i dostosowanie prędkości do panujących warunków. Te zwłaszcza w okresie zimowym mogą być zmienne, więc do do zasady warto jeździć zdecydowanie wolniej niż przy wyraźnie dodatnich temperaturach. Młoda kobieta wyszła z kraksy bez większego szwanku i tak naprawdę powinna się cieszyć, że w ogóle żyje. To mogło się skończyć tragicznie. Na jej obronę można wspomnieć, że poruszała się ona stosunkowo niewielkim i lekkim samochodem. Krótki rozstaw osi i niewielka waga zaważyły na tym, że pojazd stracił stabilność i wpadł w poślizg. Czy można było tego uniknąć? Tak - można było to przewidzieć, a nagranie pokazujące jak łatwo stracić kontrolę nad samochodem, niech będzie przestrogą dla każdego kierowcy.

Nie ma mistrzów kierowcy



Jest rozwaga, przewidywanie, ostrożność i zachowanie szczególnych środków ostrożności, które finalnie mogą decydować o tym, że wsiadając do samochodu dotrzemy do miejsca docelowego cało i zdrowo. To kraksa to także okazja do wyciągnięcia wniosków przez zarządców dróg, na których mimo wszystko ciąży obowiązek zachowania należytego stanu nawierzchni. GDDKiA w odpowiedzi na wpis posła Grzegorza Pudy, przedstawiła swoją linię obrony.

2026 02 13 12 10 18 (12) Facebook
fot. źródło: Facebook Grzegorz Puda


Przypomnijmy tylko, że do rzeczonego zdarzenia doszło około godziny 7.30. Wnioski każdy może wyciągnąć sam.

sid / bielskiedrogi.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.