Informacje
- 2 kwietnia 2026
- wyświetleń: 3599
[FELIETON] Potrąciła na pasach matkę z dwójką dzieci. Skończyło się na śmiesznym mandacie
We wtorek, 31 marca około godziny 15.30 na ul. Asnyka w Bielsku-Białej doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Kierująca Fordem Ka potrąciła na przejściu dla pieszych trzy osoby - matkę z dwójką nieletnich dzieci. Szczęśliwie dla poszkodowanych wszystko dobrze się skończyło. Obeszło się bez poważnych urazów. Policjanci zakończyli sprawę mandatem i tu nasuwa się pytanie: czy system kar dla kierowców ma służyć bezpieczeństwu i działać prewencyjnie, czy może to jeden wielki bubel?

Jak przekazał naszemu portalowi podkom. Sławomir Kocur z KMP w Bielsku-Białej, policjanci zakwalifikowali to zdarzenie jako kolizję drogową i zakończyli sprawę mandatem. Do zdarzenia doszło na pasach i była to ewidentna wina kierującej. 46-letnia kobieta dodatkowo otrzymała punkty karne. Jej auto nie było poważnie uszkodzone, więc po zakończonych czynnościach mogła jechać dalej.

Z końcem marca w życie weszło kolejne, w ostatnim czasie, zaostrzenie przepisów. Sprawa dotyczy m.in. tzw. driftu czy jazdy na jednym kole. W przypadku ujawnienia wykroczenia polegającego na celowym wprowadzaniu pojazdu w poślizg lub odrywaniu kół od nawierzchni, policjant zatrzyma prawo jazdy na okres trzech miesięcy. Takie zachowanie traktowane jest jako stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym, więc trzeba się liczyć z mandatem w kwocie do 5000 zł.
Zestawiając te dwie informacje, nasuwa się pewna refleksja - za „zaciągnięcie ręcznego” w środku nocy, na pustym, zaśnieżonym parkingu, z automatu tracimy prawo jazdy, natomiast „zdejmując z pasów” w biały dzień matkę z dwójką dzieci, dostajemy mandat i jedziemy dalej. Coś tu ewidentnie nie działa tak, jak powinno...
I wcale nie chodzi tutaj o usprawiedliwianie pseudo-drifterów, którzy pod osłoną nocy robią bydło na drogach i parkingach. To jedynie przykład w kontekście zmian przepisów. Otwartym pozostaje pytanie, czy sztywny taryfikator to na pewno dobre rozwiązanie. Czasem teoretycznie to samo wykroczenie może mieć zupełnie różne skutki, a dla ustawodawcy nie ma znaczenia waga przewinienia.
Przykłady? Dojeżdżacie do skrzyżowania ze znakiem STOP i robicie to ostrożnie, powoli - tocząc się samochodem, upewniacie się, że droga jest wolna i, nie dokonując pełnego zatrzymania, jedziecie dalej. Za takie wykroczenie ustawodawca przewidział mandat w wysokości 300 zł i 8 punktów karnych. Identyczną karę otrzyma kierowca, który nawet nie zauważył skrzyżowania i nie zmniejszył prędkości - tak jak na powyższym filmie z pogranicza Jarząbkowic i Golasowic w powiecie pszczyńskim.
Ten przykład był mało dosadny? To może inny. Jest wieczór, pada deszcz i na zatłoczonym parkingu centrum handlowego podczas cofania uszkadzacie komuś samochód. Drobna rysa, ale kierowca drugiego auta upiera się, by wezwać policję. Otrzymujecie m.in. 1000 zł mandatu i minimum 6 punktów karnych. Taki sam mandat dostanie młody kierowca, który - jadąc 120 km/h przez wioskę - wypadnie z drogi, niszcząc słup, ogrodzenie posesji, przydomowy plac zabaw i dwa zaparkowane samochody.
Dokładnie taki sam mandat jak za drobną kolizję parkingową dostała 46-letnia kobieta, która w biały dzień nie zauważyła trzech osób na przejściu dla pieszych.
Wypadki i kolizje
[FOTO] Bystra: pijacka szarża zakończona kraksą po policyjnym pościgu
[WIDEO] Demolka na Andersa - poranne zderzenie trzech pojazdów
[FOTO] Groźnie wyglądająca kraksa na Komorowskiego. Jeden z poszkodowanych w szpitalu
[FOTO] Rowerzysta wjechał prosto pod rozpędzony motocykl
Gorący temat[FOTO] Wskoczyli do Pszczynki, byli pijani. Akcja służb ratunkowych na DK-1 w Pszczynie
[FOTO] Pijacka szarża pod osłoną nocy. Pijany obywatel Ukrainy uszkodził trzy auta
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.









