Informacje

  • 27 marca 2026
  • wyświetleń: 25297

[WIDEO] Kolizja na Cieszyńskiej. Kierowca autobusu nie przyjął mandatu. Czy słusznie?

W czwartek, 26 marca około godziny 14.00 na ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej doszło do zderzenia autobusu komunikacji miejskiej z samochodem do przewozu osób niepełnosprawnych. Szczęście w nieszczęściu, nikomu nic groźnego się nie stało. Na miejscu interweniowali policjanci, którzy za sprawcę uznali kierowcę autobusu. Mężczyzna nie przyjął mandatu i patrząc na nagranie, trudno mu się dziwić.



W obszarze zabudowanym kierowca samochodu ma obowiązek zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić autobusowi komunikacji miejskiej włączenie się do ruchu z zatoczki. Warunkiem jest zasygnalizowanie manewru przez autobus kierunkowskazem. Kierujący autobusem musi jednak upewnić się, że nie spowoduje zagrożenia. Ilu kierowców, tyle interpretacji tego przepisu.

Na nagraniu nadesłanym przez czytelnika doskonale widać, że kierowca autobusu miał włączony lewy kierunkowskaz i zaczął wyjeżdżać z zatoki autobusowej. Auto dostawcze zjeżdża do prawej krawędzi pasa ruchu i bez hamowania uderza w bok "przegubowca". Warto także zaznaczyć, że kierowca autobusu na kilka sekund przed uderzeniem, zatrzymał pojazd i prawdopodobnie obserwował rozwój sytuacji we wstecznym lusterku. W momencie uderzenia, prawe koła auta dostawczego znajdują się już na zatoce przystankowej lub przynajmniej na prawej linii krawędziowej.

Widać, że kierowca auta dostawczego nie podejmuje żadnego manewru obronnego - brak hamowania, brak omijania, brak jakiejkolwiek reakcji na podbramkową sytuację drogową. Już kilkadziesiąt metrów wcześniej można było zjechać na pusty lewy pas, by dać możliwość kierowcy autobusu swobodnie wyjechać z zatoki autobusowej. Można się było także zatrzymać i to na spokojnie, bez gwałtownego hamowania.

Nasuwa się pytanie, gdzie tutaj wina kierowcy autobusu? Początkowo nie było informacji czy policjanci obsługujący kolizję widzieli materiał filmowy zarejestrowany przez świadka. Chwilę po publikacji ponownie skontaktował się z nami autor nagrania, który wyjaśnia, że policjanci widzieli nagranie. Oglądali je wiele razy i nie dostrzegli żadne winy kierowcy auta dostawczego.

Nie ma wątpliwości, że kierowca autobusu postąpił słusznie, podejmując decyzję o odmowie przyjęcia mandatu karnego. Ma duże szanse na wygraną w sądzie. Zwłaszcza mając jako dowód nagranie, które możecie zobaczyć powyżej.

sid / bielskiedrogi.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.