
Informacje
- 22 grudnia 2025
- 24 grudnia 2025
- wyświetleń: 60227
[WIDEO] Ostentacyjny pokaz drogowej patologii w najwyższym wydaniu
Jeśli jest jakaś skala drogowego debilizmu, to licznik właśnie się przekręcił za czerwone pole. W miniony piątek na ulicach Bielska-Białej można było spotkać srebrne BMW, którego kierowca pozamieniał się na łby z małpami w zoo. Nie mamy tutaj zamiaru obrażać zwierząt, więc to porównanie to tylko antropomorfizacja. Trudne słowo, ale zobaczcie sami.
To nie był przypadek. Kierowca BMW wybrał najbardziej ruchliwe skrzyżowanie w mieście, wjechał na nie z premedytacją na czerwonym świetle i zaczął kręcić bączki na środku drogi, nie zważając na jakiekolwiek pojazdy w pobliżu. W jego małym móżdżku pośród zaburzonych procesów myślowych trudno szukać wszelkich skrupułów i cienia odpowiedzialności za życie innych ludzi. Młodociany (wiemy kim jest) kierowca, któremu jeszcze dobrze nie urósł wąs pod nosem, nie pomyślał, że może zrobić komuś krzywdę. Był tak pewny siebie, że w swojej relacji oznaczył prywatne konto Instagram redaktora naczelnego portalu Bielskie Drogi. To po to być mieć pewność, że jego wyczyny będą zauważone. Udało się, ale na prawdziwą sławę jeszcze przyjdzie czas, spokojnie. Dzisiejsza relacja to kolejna prowokacja.
Jako komentarz do tej sprawy można "zapodać" fragment tekstu piosenki WWO, która została napisana wiele lat temu, ale te słowa mimo upływu przeszło 20 lat są nadal aktualne, wręcz ponadczasowe.
Uważaj jak tańczysz, bo życiowy parkiet bywa śliski (...) Pamiętaj, musisz uważać na ten taniec, nie chciałbyś chyba skończyć jako skazaniec. Te słowa nie kazanie, raczej tylko przestroga, bo wielu świrowało i podwinęła się noga.
Nagrania (nie tylko te z relacji na Instagramie) zostały zabezpieczone i przekazane organom ścigania. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, więc drodzy czytelnicy uzbrójcie się w cierpliwość. Wrócimy do tematu, ale nie prędko. Nie za dwa, trzy tygodnie czy za miesiąc. To potrwa dłużej. Wybryki tego wariata będą miały swój finał w sądzie, a na to znając nasze polskie sądy przyjdzie trochę poczekać. Oby tylko ten bandyta i prowokator nie zabił przypadkowych ludzi, nim sprawa zakończy prawomocnym wyrokiem za stworzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
Jednocześnie prośba, by nie wysyłać nam danych personalnych kierowcy BMW, jego adresu, tablic rejestracyjnych itp. informacji. Wszystko jest znane i zabezpieczone w ramach (nawijamy to roboczo) dziennikarskiego śledztwa. Dziękujemy za anonimowe zgłoszenia i jednocześnie informujemy, że materiały z drogowych wybryków kierowcy srebrnego BMW można przesyłać poprzez formularz zgłoszeniowy. Materiał dowodowy jest obszerny, ale w tej kwestii od przybytku głowa nie boli.
ZOBACZ TAKŻE
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.




